Jacek Szwed, 12 lat

Bursztynowy skarb kantorowickiego zamku

Dawno, dawno temu, w pięknym mieście Rzym okrutny cesarz Komandus organizował w Colosseum walki gladiatorow. Jednym z najdzielniejszych gladiatorow był Kantorus, ktoremu Komandus zabił rodzinę, ziemię i dobra spalił i ograbił. Jedyną myślą gladiatora była chęć zemsty. Potajemnym przejściem wydostał się nocą z lochow Colosseum i chciał zabić Komandusa, jednak Pretorianie ochronili cesarza, a Kantorus jedynie go ranił. Bojąc się zemsty musiał opuścić Rzym. Wędrował przez wiele dni i nocy, aż pewnego dnia w przydrożnej karczmie usłyszał o wyprawach kupcow handlujących bursztynem. Wędrowali oni przez wiele krajow porośniętych bujnymi lasami i obfitymi w zwierzynę. Postanowił przyłączyć się do nich. Przemierzajęc wiele krain dotarł do Bałtyku, gdzie wraz z kupcami zaopatrzył się w duże ilości bursztynu. W drodze powrotnej dowiedział się jednak, że jego śladem podążają Pretorianie wysłani przez mściwego Komandusa. Kantorus i jego towarzysze postanowili ukryć skarb. Aby trudniej było go odnaleźć, podzielili skarb na dwie części. Nieopodal rzeki wykopał Kantorus podziemia ciągnące się kilkadziesiąt metrów w rożne strony i ukrył bursztyny. Kiedy poznał dobre serca i waleczność ludzi, ktorzy tu mieszkali, osiedlił się w tej okolicy. Wraz z nowymi przyjaciołmi założył szkołę gladiatorów i wybudował arenę jako miejsce ćwiczeń obrońcow tych ziem. Komandus nigdy nie odnalazł Kantorusa, dlatego wyszkoleni gladiatorzy mogli spędzić resztę życia na uprawianiu ziemi i polowaniach. Kantoru w zdrowiu dożył sędziwych lat. Wiele lat poóniej jego potomkowie w miejscu areny wybudowali zamek, a miejsce to nazwali Kantorowice. Część bursztynow ze skarbu Kantorusa została odnaleziona w miejscowości Partynice koło Wrocławia. Jednak legenda mowi, że w podziemiach kantorowickiego zamku do dziś ukryty jest bursztynowy skarb.




Do ściągnięcia Bursztynowy skarb kantorowickiego zamku