WYDARZENIA W BIBLIOTECE - 2017 ROK

"WIECZÓR Z POEZJĄ" W ŁOSIOWIE

W przeddzień święta naszych Mam, 25 maja 2017 r. w Bibliotece Publicznej w Łosiowie, zebrali się miłośnicy poezji, aby uczcić, płynącymi wprost z serca słowami, Dzień Matki.


Poeci z Klubu Literackiego BRZEG, przywieźli ze sobą stworzone właśnie na tę okazję wiersze. Przybyła również młodzież z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 z Brzegu z polonistką Małgorzatą Guziak - Brodzinską, dzięki której młodzi poeci, również w szkole mogą rozwijać swoje twórcze pasje. W bibliotece rolę gospodarza przejęli członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki.

Tego popołudnia przemówiły wiersze. Bardziej lub mniej osobiste, dotyczyły tych najpiękniejszych emocji związanych z miłością do matki. Miła atmosfera towarzysząca poezji oraz piosenki w wykonaniu Moniki Szczypior uczyniły to spotkanie niezwykłym. Biblioteka opanowana przez poetów pachniała wiosennym bzem, brzmiała muzyką i śpiewem, a dominowało to najpiękniejsze ze słów: MATKA.

"...ta więź między nami... Nie umiem jej nazwać żadnym ze znanych mi słów! Jest tajemnicza, magiczna, jak nie z tego świata..." - słowa z listu Juliusza Słowackiego odczytane przez Czesławę Derlatkę, przywołały wspomnienie o matce poetki, która kochała twórczość Słowackiego. Podczas spotkania, podziałały dodatkowo - jak motto. Więź, o ktorej przed wielu laty pisał wieszcz, obecna była w prezentowanych podczas spotkania wierszach Romany Więczaszek, Ireny Florkowskiej, Jadwigi Kozyry, Rozalii Malczewskiej, Alicji Kaim, Leszka Pabisiaka, Stanisława Przybyły, Mariana Smogura oraz Józefa Jeżewskiego. Nie zabrakło jej również w poezji najmłodszych uczestniczek spotkania: Pauliny Bielamowicz, Anny Ryby, Moniki Świętoniowskiej. To dzięki nim nasze spotkanie stało się wielopokoleniowe. Na tym również polegała jego niezwykłosć, bo wszyscy jesteśmy dziećmi naszych matek, bez względu na wiek.

Alicja Kaim - dłoń

żeby nie było smutno
ckliwością was dziś nie dotknę
nie bedę się tu wzruszać
i płakać jak jakieś bobry
święto mamy wspaniałe
czego życzyć, za co wypić?
zmartwienie to nie małe
może...
żeby kremy na twarz
działały tak - rach ciach
żeby wchodząc do łazienki
nie słyszeć Mamo już?
po sekundach dwóch
aby czasem czerwienią
na paznokciach błysnąć
zrobić kawę rano
i wypić ją o niczym nie myśląc
żeby mieć uśmiech
na ustach i w duszy
żeby mieć pewnosć
że żaden problem MATKI nie rozkruszy
żeby tak móc pooddychać
zapachem swoich dzieci
(kiedy się tulić jeszcze chcą)
żeby tak się przytulić ...
utulić... wtulić...
w SWOJEJ mamy dłoń


tekst: Ludwika Chojnacka


WIĘCEJ ZDJĘĆ MOŻNA ZOBACZYĆ TUTAJ