WYDARZENIA W BIBLIOTECE - 2015 ROK

Jeden rok z życia poetki

11 grudnia br. swoje pierwsze spotkanie autorskie z czytelnikami miała Alicja Kaim - pracownica Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Lewinie Brzeskim. Nie każdy o tym wie, że pani Ala, oprócz tego że na co dzień jest bibliotekarką, pisze również wiersze.



Relację ze spotkania w Miejskiej Bibliotece Pedagogicznej w Brzegu napisała Romana Więczaszek - poetka, animatorka kultury, publicystka z Brzegu.

Za oknem deszcz i ziąb, a przy stoliku ze światecznymi ozdobami w Miejskiej Bibliotece Pedagogicznej młoda kobieta w różowej bluzce bez rekawów. Jest po filologii polskiej, pracuje w bibliotece w Lewinie Brzeskim i w oddziale w Strzelnikach. Prowadzi różne grupy teatralno - muzyczne, organizuje ciekawe spotkania. Kocha dzieci i młodzież. Alicja Kaim - poetka, dziś bardzo przeżywa, ponieważ to pierwsze spotkanie autorskie. Pragnie dyskusji z czytelnikiem, spotkanie to cel, do którego zmierzała.

Ujawniła się w zbiorze poezji "To tylko przerwa w locie" wydanym w ubiegłym roku przez Klub Literacki "Brzeg". Od dawna publikuje w Internecie. Sprawczynią dzisiejszego wieczoru jest więc Klub oraz nasza znajoma Anna Łazor (bibliotekarka w brzeskiej szk. średniej), wspomagająca nasze działania. Kierownictwo Biblioteki Pedagogicznej przyjmuje publicznosc dobrym słowem i jeszcze pyszniejszym ciastem.

Poetce towarzyszy zjawiskowo śpiewająca własne kompozycje i nie tylko, Monika Rosińska. Obok siedzi skromnie uczennica gimnazjum z Lewina Brzeskiego - Aleksandra Jakóbczak. W trakcie spotkania będzie prezentować wiersz bohaterki wieczoru. Ola została laureatką Gminnego Konkursu Recytatorskiego w Lewinie Brzeskim - 2015 r. Byłam w komisji tego konkursu i cieszyłam się niezwykle, że spełnia się moje marzenie - po raz pierwszy usłyszałam wiersz autorki z naszego otoczenia. Mówi A. Kaim: "Było to dla mnie wielkie przeżycie. Ola zarecytowała na spotkaniu i wzruszyła moją starą duszę..." Starą? - pytamy młodą poetkę.

Na spotkaniu Alicja Kaim wierszami przedstawia "jeden rok z życia poetki", dzieli go na wiosnę, lato, jesień i zimę. Zaczęła pisać już w młodości, uciekała do lasu w rodzinnej miejscowości, tam wsród drzew i śpiewu ptaków, rodziły się słowa - spowodowane "smuteczkami". Z czasem zaczeła dążyć do kontaktu z odbiorcą, więc przyjęła pseudonim i zostawiała teksty na ławkach, w pociągach itp. "Moim najważniejszym czytelnikiem zawsze była i będzie tylko jedna osoba - moja mama - wyrozumiała, kochająca, przytulająca moje serce tak mocno i czule jak nikt inny. To od niej nauczyłam się kochać" - usłyszeliśmy. Poetka dziękuje też bardzo nauczycielce j. polskiego oraz... wymienia moje nazwisko. Mówi, że "otworzyłam szufladę i podałam jej rekę, abym mogła z niej wyjść". Jestem wzruszona, otrzymuję różę.

Alicja czyta wiersze. Czasami w nich bunt i ostre słowa, nawet "z ulicy". Poruszają nasze serca, intrygują, zaskakują, toteż odzywają się głosy z sali, już w trakcie spotkania. Oto niektóre:

Dlaczego w wierszach jest tyle cierpienia? Skoro są one zapisem reakcji na zdarzenia, których realnie Pani dotknęła, to gdzie jest radość?

Jestem szaleńczo zakochana w życiu. Mam wspaniałego męża i synka. Wiem, że jestem wspierana na każdym kroku. Są jednak w życiu sytuacje, które mnie przerastają, dotykają one bardziej mojej duszy niż mnie samej. Rozwijam temat, zostawiam czytelnika z pytaniami i refleksją. Są to trudne sytuacje - śmierć, samobójstwa, odrzucenie, milość zakończona niepowodzeniem, wiara - której sens gdzieś na drodze życia się pogubiło. Radość? Jest i radość, lecz nie dzielę się z nią często, zachowuję dla siebie, przytulam i choć nie są to momenty zapisane trwale na kartce, to wiem, że zostaną w mojej pamięci o wiele dłużej i zawsze je odnajdę.

Czy pisze Pani tylko "dla siebie", aby pozbyć się negatywnych emocji?

Wiersz jest zaczepianiem czytelnika, prowokacją do dyskusji. Jeśli odbiorca naprawdę zaczyna się interesować, pytać, czy wszystko u mnie na pewno w porządku - to znaczy, że podjął grę z poetą. Oczywiście pisanie jest dla mnie oddechem od świata. Kartka przyjmie wszystko i nic nie mówi, a ja czuję sie lepiej.

Długo jeszcze rozmawialiśmy o sytuacji poezji we współczesnym świecie. Na pewno niedlugo wydamy z Alicją Kaim piekną książkę poetycką.