WYDARZENIA W BIBLIOTECE - 2013 ROK

Z BIBLIOTEKĄ PRZEZ EUROPĘ

W dniach 22 lipca – 2 sierpnia br. dzieci ze Skorogoszczy miały okazję poznać Europę w ramach wakacyjnych zajęć w Bibliotece Publicznej. W każdym dniu dzieci poznawały inny kraj. Stałym elementem dnia było poznanie położenia danego kraju, flagi, stolicy, odszukanie informacji i ciekawostek o szkole, zabytkach, historii, wynalazkach, znanych osobach oraz nauka podstawowych zwrotów - dzień dobry, do widzenia, cześć, dziękuję, proszę, smacznego.


Pierwsza "podróż" odbyła się do Danii. Po zdobyciu podstawowych informacji o kraju dzieci zapoznały się z życiem i twórczością H. Ch. Andersena. Okazało się , że Andersen pochodził z ubogiej rodziny i wcale nie zamierzał być bajkopisarzem - marzył o karierze aktora, śpiewaka operowego, tancerza baletu albo pisarza sztuk dla dorosłych czytelników. Jednak los i oczywiście niebywały talent sprawiły, że to baśnie przyniosły mu rozgłos na całym świecie. Baśnie Andersena pozornie tylko skierowane są do dzieci. Autor zwykł mawiać, że jego baśnie to pudełka. Dzieci oglądają je na zewnątrz, ale dorośli powinni zajrzeć do środka. Żeby lepiej poczuć atmosferę epoki, dziewczęta wykonały wachlarze, które pomogły nieco złagodzić doskwierający upał. Później, leżąc lub siedząc na kocach, dzieci wysłuchały baśni Andersena "Mała syrenka" w przekładzie Jarosława Iwaszkiewicza. Dzień zakończył się próbą przeniesienia podwodnego świata syren na papier. Wykonane prace zdobią ściany biblioteki.

We wtorek uczestnicy zajęć odwiedzili Sorbonę, jeden z najstarszych europejskich uniwersytetów. Wysłuchali opowieści o pracy Marii Skłodowskiej-Curie, która była pierwszą kobietą mogącą wykładać na uniwersytecie, a za działalność naukową dwukrotnie otrzymała Nagrodę Nobla. Chwilę później dzieci mogły same poczuć się naukowcami i wykonać proste doświadczenia. W ten sposób poznały właściwości celulozy, zachowanie się niektórych barwników w wodzie i środowisku kwaśnym, dowiedziały się, jak można szybko wytworzyć dwutlenek węgla i jakie ma właściwości. Największe jednak wrażenie zrobiło na nich doświadczenie z wykonaniem zegara jodowego oraz stworzenie tzw. cieczy nienewtonowskiej. Ta ostatnia posiada osobliwe właściwości – jest cieczą, która pod wpływem siły przyjmuje cechy ciała stałego. Tak więc można w tej substancji delikatnie zanurzyć dłonie, ale gwałtownie już się nie da, bo natychmiast twardnieje; można utoczyć z niej kulkę, która pozostawiona w bezruchu natychmiast rozlewa się po dłoniach. Na zakończenie zajęć, by lepiej poczuć atmosferę Francji, odbył się piknik na świeżym powietrzu z menu, jak przystało na rodowitych Francuzów, składającym się z bagietek, serów i winogron.

Trzeciego dnia, w piątek, dzieci były w Grecji, kolebce europejskiej cywilizacji. Podczas wizyty na Santorini przyjrzały się typowej greckiej architekturze i poczuły grecki klimat dzięki charakterystycznej muzyce. Głównym punktem dnia były jednak igrzyska. Uczestnicy zajęć mogli porównać igrzyska starożytne ze współczesnymi - nagrody, konkurencje, zasady współzawodnictwa. Później, na boisku sportowym, odbyła się mała olimpiada w konkurencji skoków na skakance, rzutów do celu i "deptaniu węża". Zwyciężczynią okazała się Agnieszka Fiałka, która w nagrodę, starożytnym, greckim zwyczajem, otrzymała "wieniec laurowy" z polnych kwiatów.

Drugi tydzień zajęć rozpoczęto od wizyty w Holandii. Podczas wizyty w tym kraju dzieci zwróciły uwagę na ogromną ilość wiatraków i całe pola tulipanów. Wiatraki w Holandii stoją jak przed setkami lat, zarówno pośród nowych domów w miastach, gdzie są często atrakcją turystyczną, jak i wśród pól w dalszym ciągu napędzając młyny lub są urządzeniami nawadniającymi. Innym symbolem Holandii są tulipany, które barwią pola na wszystkie kolory tęczy. Miłość Holendrów do tego kwiatu ma swój początek już w XVII w. - od tego czasu datuje się historia uprawy tulipanów w Holandii. Po wizycie w Holandii dziewczęta podjęły próbę wykonania kwiatów z bibuły. Okazało się, że taki sposób tworzenia kwiatów potrafi być równie czasochłonny i trudny jak uprawa tulipanów.

Kolejne kroki skierowano do Włoch, kraju, który ma tak dużo do zaproponowania, że trudno w krótkim czasie dokładnie go poznać. W trakcie zajęć skupiono się więc na dwóch rzeczach - modzie i operze, której ojczyzną są Włochy. W bibliotece dzieci dowiedziały się, że opera, to gatunek muzyczny, którego istotą jest połączenie sztuk: słowa, muzyki, plastyki, ruchu, gestu oraz gry aktorskiej, a składa się z aktów podzielonych na sceny. Miały też okazję wysłuchać fragmentu opery "Nabucco" G. Verdi’ego - Va, pensiero. Wzniosła i piękna pieśń Żydów (chór niewolników) zrobiła duże wrażenie na dzieciach, które nigdy wcześniej nie słuchały opery i kojarzyły ją tylko z sopranowymi ariami. Po wizycie w operze uczestniczki zajęć udały się na pokaz mody do Mediolanu. Później zaś próbowały swoich sił w projektowaniu i wykonaniu kapeluszy, które mogą być rekwizytami np. w przedstawieniu operowym. Do dekoracji posłużyły kwiaty wykonane podczas wizyty w Holandii.

Ostatni dzień zajęć był czasem podsumowań, oglądania zdjęć i przypomnienia zdobytych informacji. Bardzo pomogła w tym gra planszowa "Przez Europę" stworzona specjalnie na tę okazję. Zajęcia zakończyły się wręczeniem pamiątkowych dyplomów i drobnych upominków.