WYDARZENIA W BIBLIOTECE - 2011 ROK

I ŁOSIOWSKIE SPOTKANIA KRESOWE

W niedzielę 2 października 2011 r. Dom Kultury w Łosiowie miał zaszczyt gościć wielu znakomitych ludzi z terenu Opolszczyzny, którzy przybyli by uczestniczyć w I Łosiowskich Spotkaniach Kresowych. Spotkania zainaugurowane w ubiegłym roku przez Urząd Marszałkowski w Opolu dały dobry przykład dla działających na terenie województwa instytucji i organizacji.


Już w ubiegłym roku Oddział Brzeski Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo - Wschodnich pod kierunkiem Alicji Zbyryt podjął się zorganizowania równie znakomitych, o randze powiatowej, Brzeskich Spotkań Kresowych.

Idąc za dobrym przykładem Towarzystwo Miłośników Łosiowa i Okolic podjęło się zadania zorganizowania I Łosiowskich Spotkań Kresowych.
W partnerstwie z Biblioteką Publiczną i Domem Kultury w Łosiowie, przy wsparciu finansowym Gminy Lewin Brzeski, Banku Spółdzielczego Grodków - Łosiów oraz miejscowej firmy "Agropol", udało się zorganizować imprezę o wysokim poziomie kulturalnym ku uciesze licznie przybyłych gości oraz zadowoleniu organizatorów.

Bardzo bogaty program rozpoczął wykład prof. Stanisława Sławomira Niciei, którego talent oratorski połączony z ogromną wiedzą o dziejach, ludziach i sprawach kultury kresowej wprowadził wszystkich w klimaty bliskie sercu Kresowiakom.

Kolejny gość Łosiowskich Spotkań redaktor Tadeusz Bednarczuk przedstawił swoją najnowszą, czwartą książkę o Kresach pt. "Kresy czas zagłady i wygnania", będącą dokumentem opartym na wspomnieniach świadków wydarzeń na Kresach II Rzeczypospolitej, szczególnie tych dotyczących mordów dokonanych na ludności polskiej.

Redaktor w dalszej części przedstawił przyjaciela, pisarza, doktora nauk medycznych, Kresowiaka, Kazimierza Łukawieckiego, który przywołany do mikrofonu przedstawił swoją książkę pt. "Rozmowa z moją mamą". Głównym wątkiem w książce są przeżycia matki autora na Kresach, wspomnienia lat wypełnionych walką o przetrwanie, strachem krwawych lat na Podolu i przesiedlenia na Opolszczyznę.

Wspomnienia o Kresach przywoływały zapewne także wystawy znajdujące się na sali:
Wystawa pt. "Huculszczyzna", której mottem są słowa znanej piosenki "Tam szum Prutu, Czeremoszu...", została przywieziona z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Opolu. Przedstawia ona tradycje rękodzieła: zdobienia ceramicznych i drewnianych przedmiotów użytkowych, haftowania tkanin użytkowych oraz strojów ludowych, strojenia chat, wyrobu świątecznych palm i pisanek oraz inne.
Wystawa pt. "Wołyń" jest fotoreportażem z podróży sentymentalnej Waldemara Deski na Wołyń w lipcu 2011 r. śladami przodków i przedstawia bliskie sercu, gdyż są to tereny rodzinne przeważającej części mieszkańców Łosiowa, miejsca: Krzemieniec, Szumsk, Dederkały, Poczajów, Równe, Ołyka, Łuck. Wystawa została uzupełniona licznymi książkami i publikacjami o tematyce kresowej gromadzonymi od wielu lat w łosiowskiej bibliotece.

W części artystycznej Łosiowskich Spotkań Kresowych wystąpił zespół "Łosiowianie" pod kierunkiem Bogusława Gadzińskiego oraz Małgorzata Kulińska z Gierszowic, która wykonała z wielkim artyzmem i wdziękiem wiązankę piosenek lwowskich. Publiczność wtórowała śpiewem i nagradzała gromkimi brawami wokalistkę.
Niezwykle atrakcyjnym punktem programu była inscenizacja tradycyjnego wesela kresowego, którą odtworzyli aktorzy - amatorzy i zespoły folklorystyczne "Jutrzenka" i "Grodziec" z Grodźca w gminie Ozimek.
Była to prawdziwa uczta dla Kresowiaków, którzy pamiętają z dzieciństwa obyczaje i tradycje związane z obrzędem weselnym. Widzowie bardzo żywiołowo reagowali na to co działo się na sali i wkrótce zaczęli aktywnie uczestniczyć w weselu śpiewając znane sobie przyśpiewki i tańcząc z aktorami. Wesele trwało prawie 2 godziny, ale nikt nie chciał żeby się skończyło za szybko. Pomysłodawcą, autorem scenariusza i reżyserem wesela jest Krzysztof Kleszcz, prezes Stowarzyszenia "Nasz Grodziec", miłośnik i animator kultury kresowej, zawodowo doktor Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Opolskiego.

Serdeczne podziękowania dla Pana Krzysztofa i całego zespołu artystów z Grodźca za przepiękne i niezwykle poruszające serca widowisko.

I Łosiowskiej Spotkania Kresowe zakończyły długie rozmowy w Bibliotece. Był to czas na indywidualne spotkania uczestników przy potrawach kresowych przygotowanych przez członkinie Towarzystwa Miłośników Łosiowa i Okolic. Opuszczający łosiowską imprezę goście dziękowali organizatorom za chwile, które pozwoliły im poczuć się młodziej i jak niektórzy określali były balsamem na udręczoną duszę.

Spotkania Kresowe dają możliwość pokazania, że tu na Śląsku Opolskim są Kresowiacy, którzy mają swoje dzieje, piękne tradycje, obrzędy, gwarę, ale przede wszystkim pokazują, że wielokulturowość jest atutem dla rozwoju kulturalnego Opolszczyzny.